aaa1467
dziesiąty
jedenasty
piąty
dwudziesty szósty
pierwszy2
dwudziesty siódmy
szsnasty
szósty3
dwudziesty drugi
previous arrow
next arrow
Anielski dotyk

SAKRAMENTY JAKO PIECZĘCIE KK

Wszystkie sakramenty wbrew pozorom,

są niby trywialnym, a jak się okazuje bardzo

skutecznym narzędziem kościoła katolickiego.

Nie mają nic wspólnego z wiarą, Bogiem,

wolnością czy oświeceniem nazywanym

w kościele zbawieniem. Zamiast przybliżać

nas do Boga, oddalają nas od Niego,

blokując nasze serce, naszą boską świadomość,

pozbawiając nas mocy i wiary w naszą doskonałość.

 

Pieczęcie są blokadami, zamykającymi

skrytą pod nimi wiadomość

i służą między innymi do:

– sygnowania dokumentów,

  jako znaki ich autentyczności

– oznaczania własności

– zabezpieczania komisyjnie zamkniętych

  pomieszczeń (przestrzeni)

– zamykania tajnej korespondencji

– znakowania bydła

 

   Po co zatem pieczętować ludzi będących

wolnymi istotami, nie będących ,,bydłem”

(chociaż symbolika ,,owczarni” może

o czymś świadczyć), nie potrzebujących

żadnych znaków autentyczności,

nie posiadających też żadnych tajnych

treści, które trzeba by symbolicznie,

ściśle mówiąc magicznie w nich zamykać?

   A jednak pieczętowanie ludzi trwa

od wieków, trwa po dzisiejszy czas.

Dziś odbywa się ono poprzez czarnomagiczne

rytuały zwane sakramentami, nakładanymi

na wieki, o których sam kościół mówi:

,,Charakter sakramentalny to niezatarte

znamię przynależności do Boga i Kościoła”

 

Bardzo potężne energetycznie pieczęcie

wykraczające znacząco poza możliwości

dzisiejszych pieczęci kościelnych stosowali

Magowie z czasów Atlantydy.

Już w tamtych czasach uważano władzę

i potęgę za swoje główne cele i tym celom

podporządkowane było życie i działanie.

Aby móc hamować pewne niebezpieczne

tendencje i zapewnić sprawne funkcjonowanie

władzy, zachowując panowanie w ramach

rodów stworzono właśnie system pieczęci,

które po pierwsze dawały stały wgląd władcom

rodów w każde działanie magiczne zależnych

od nich magów, po drugie uniemożliwiały

działania magiczne wymierzone przeciw

rodom i przeciw systemowi.

W średniowieczu rytuały zwane białą magią

odprawiane przez papieży i biskupów były

elementem praktyki „wyższego” chrześcijaństwa

w przeciwieństwie do czarnej magii pogan.

Dzisiejsze pieczęcie kościelne można porównać

do pieczęci sygnujących listy. Blokady te,

w tym wypadku ,,energetyczne” nadawane są

najpierw bezwolnemu dziecku, poczynając

od rytuału chrztu po kolejne sakramenty

w zależności od obranej drogi życia człowieka.

Każda pieczęć ukrywa wiadomość, blokując ją.

 

Sakramenty jako energetyczne pieczęcie mają

na celu zablokować nas na intuicję zrywając

połączenie z boskim Źródłem i pozbawiając nas

zdolności parapsychicznych uniemożliwić dostęp

do świata światłości boskiej prawdy i mądrości.

   Energetyczne pieczęcie blokując w ludzkiej

świadomości prawdziwe informacje o nas,

jako boskich stworzeniach zamykają w nas

pamięć tego kim naprawdę jesteśmy i skąd

pochodzimy, pamięć o naszej nieśmiertelności,

wielowymiarowości i boskiej wszechmocy.

   Owe pieczęcie blokują pamięć relacji

człowieka z Bogiem, zamykając jego serce,

które ma on rodząc się jako niewinna,

czysta istota szeroko otwarte, umożliwiające

stały kontakt ze Źródłem, pod postacią

bezpośredniej z Nim łączności bez udziału

jakichkolwiek  mentorów czy pośredników.

 

  Nauka o sakramentach zdaniem kościoła

została przekazana w całości przez samego

Jezusa, co jest historycznie nieprawdziwym

twierdzeniem i nieuprawnioną nadinterpretacją,

chociażby na przykładzie chrztu Jezusa,

który odbył się z jego własnej woli, w wieku

dorosłym w sposób pod żadnym względem

nie przypominającym dzisiejszego obrzędu

kościelnego. Drugim przykładem jest

sakrament małżeństwa, który jako odrębny

rytuał ukształtował się dopiero w XI wieku.

Przedtem uznawano po prostu lokalne

tradycje ożenku, nie przypisując im żadnego

świętego charakteru sakramentalnego.

   Wiadomym jest już, iż definicja kościoła

mówiąca o tym, że:

„Sakramenty są to narzędzia, widzialne

znaki niewidzialnej łaski, ustanowione

przez Jezusa Chrystusa dla naszego zbawienia”

jest jedną wielką bajką podobnie jak 

inne przekazy zapisane w testamentach.

 

  Wszystkie 7 sakramentów, które kościół

obecnie sprawuje nie mają nic wspólnego

z apostolstwem Jezusa i Jego uczniów.

Mało tego, całe chrześcijaństwo ma również

wspólnego z Jezusem niewiele, gdyż założona

przez jego bezpośrednich uczniów gmina

jerozolimska, której przewodził rodzony

brat Jezusa, Jakub zwany Sprawiedliwym,

przestała istnieć w 70 roku n.e. gdy Żydów

pogromili Rzymianie.Wtedy to kościół

jerozolimski przestał definitywnie istnieć

a prawdziwa sukcesja apostolska została

przerwana i bezpowrotnie utracona.

Całe znane nam dzisiaj chrześcijaństwo

instytucjonalne wywodzi się od Szawła

z Tarsu, zwanego Pawłem, który pierwej

będąc oprawcą chrześcijan, niespodziewanie

nawrócił się podczas rzekomej wizji

Jezusa, głosząc jakoby jego naukę.

Nowotestamentowe pisma Pawła wciąż

pozostającego w permanentnym sporze

z uczniami Jezusa, pełne strachu, nienawiści

i pogardy dla człowieka oparte na wszelakich

fobiach, na zawsze pozostały w jawnej

sprzeczności z prawdziwymi naukami Jezusa,

a jego samozwańcze apostolstwo nigdy

nie zostało uznane przez gminę jerozolimską.

  

  Warto wiedzieć, iż już podczas przyjęcia

pierwszego sakramentu jakim jest chrzest

stajemy się zobowiązani (myślą, słowem, czynem)

do życia w męce, cierpieniu i umieraniu

poprzez naznaczenie wypowiadanymi

przez kapłana słowami: „Ja ciebie chrzczę

w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego”.

   Jak zauważymy, rzeczą wspólną dla

wszystkich sakramentów jest po kilkakroć

czynienie znaków krzyża i powierzanie się

Bogu, oraz proszenie o jego łaski poprzez

Chrystusa, jego mękę, krew i śmierć.

Idąc dalej widać jak wszystkie rytuały

kościelne oparte są na archetypie cierpiącej,

umęczone ofiary, gdzie ich przewodnim

symbolem, znakiem jest krzyż, przypominający

o śmierci Jezusa na nim i naszej winie za to.

Trudno jednak, aby było inaczej, kiedy to cała

doktryna kościoła katolickiego opiera się

właśnie na wizerunku cierpiącego, zbolałego

Chrystusa ukrzyżowanego, na poczuciu

bycia ofiarą, na winie i karze, na nieustannym

karmieniu swoich wyznawców energią

lęku, strachu, wstydu, marności i słabości.

 

   Symbolika krzyża jest wieloznaczna.

W tradycji chrześcijańskiej jest związana

z rzymskim narzędziem tortur i egzekucji

wykonywanych na ludziach podrzędnej

kategorii, na co potwierdzeniem jest

przykład ścinanych Rzymian, posiadających

prawa obywatelskie. Krzyż natomiast

służył do śmiertelnego unieruchomienia

ofiary, tak aby pod ciężarem własnego ciała,

dusząc się skonała.

    Odniesieniem do chrześcijaństwa

współczesnego jest człowieczeństwo

unieruchomione, przybite do narzędzia kaźni,

nie zdające sobie sprawy co ono oznacza

i jak energetycznie działa.

 

Pieczęć kościelna a tożsamość ,,chrystusowa”

jaką kościół instaluje swoim wiernym

w celu kontrolowania wewnętrznego życia

człowieka ma strukturę krzyża mówiącego:

W imię ojca

– czoło myśli z poziomu intuicyjnego

I syna

– serce – uczucia,

– splot – energetyzowanie tożsamości

chrystusowej i pogłębianie poczucia winy

I ducha świętego

– lewe i prawe ramię – działanie ducha

Amen „niech tak będzie”

 

   Za każdym razem gdy wykonujemy znak

krzyża energetyzujemy i pogłębiamy

wszczepioną w naszą świadomość strukturę,

której zadaniem jest czynić z nas robota duchowego.

Nakłada to też filtr na wznoszenie świadomości

i oznacza, że nieskończoność jest zamknięta

w sferze Ziemi i jednego tylko tego życia na niej.

  Na koniec warto wiedzieć, iż już nawet samo

patrzenie na ten symbol nie jest energetycznie

korzystne, dlatego warto jest pozbyć się krzyży

z domu, miejsca pracy, a także ograniczyć

chodzenie do kościołów czy na cmentarze.

 Kliknij w link, aby przejść dalej