aaa1467
dziesiąty
jedenasty
piąty
dwudziesty szósty
pierwszy2
dwudziesty siódmy
szsnasty
szósty3
dwudziesty drugi
previous arrow
next arrow
Anielski dotyk

KOŚCIÓŁ RZYMSKO-KATOLICKI

 bierze swoją nazwę z pochodzenia od

niewolniczego poddaństwa Rzymowi

uprawnionemu do katowania swoich

wiernych z rangi usankcjonowanego,

stosowanego przez sądy prawa powierniczego.

W cesarstwie rzymskim niewolnik był

własnością senatora czyli człowieka lepiej

urodzonego na zasadzie prawa powierniczego,

o którym mówił specjalny dokument.

Prawo powiernicze polega na tym,

że niewolnik powierza zarządzanie sobą

zarządcy, swojemu właścicielowi, senatorowi,

który ma prawo robić wszystko co chce

czerpiąc z tego tytułu  korzyści, bez ponoszenia

za to żadnej odpowiedzialności.

Wstępując zatem do organizacji tego kościoła

poprzez chrzest, a potem kontynuując owe

przystąpienie za sprawą przyjmowanych,

kolejnych sakramentów zawiązywane jest

właśnie takie prawo powiernicze. Okazuje się,

że wypowiadana dana regułka w ceremonialny,

rytualny sposób jest formą przyjętej umowy.

Ponieważ umowa jest zawsze ustna,

pozbawiona wersji pisemnej oraz znajomości

praw i obowiązków, staje się umową

bez możliwości odstąpienia od niej.

Podpisanie tylko jakiegoś dokumentu,

który bez wiedzy i zgody podpisującego wędruje

do Watykanu staje się cyrografem i przybiera

formę umowy spisanej w prawie kanonicznym

jako zapis, pochodzący od decyzji Cezara:

,,Chcecie osiągnąć, boskość – chcecie cierpieć,

chcecie zjednoczenia z Chrystusem

– chcecie umierać za Chrystusa, dążycie do Boga,

to my wam w tym pomożemy, możecie

uszlachetniać waszą duszę tylko poprzez

ucisk i niewolę z tego tytułu bierzemy

pieniądze, bez brania jakiejkolwiek

odpowiedzialności za was i wasze zbawienie,

bo przecież sami tego chcecie, powierzając siebie

nam, o czym mówi ta umowa powiernicza”.

Kościół katolicki jest to organizacja jedna

z najniebezpieczniejszych, jakie kiedykolwiek

nosiła Ziemia, która poprzez swoich

funkcjonariuszy zniewalających dusze

podporządkowanym jej wiernym sprawuje

nad nimi magiczną kontrolę i władzę.

Wierni są tylko owcami, które się regularnie

strzyże, są ofiarami, których pod pozorem

czynności sakralnych poprzez praktykę

siedmiu sakramentów pieczętuje się

przywiązując energetycznie do siebie.

Pieczętowanie ludzi umożliwiające stałą

kradzież i gromadzenie energii, wiernych

jest prawdziwym celem tej struktury

Religia katolicka, podobnie jak każda inna

nie daje żadnej szansy na oświecenie,

uduchowienie i wniebowstąpienie, choć każdy

kościół zapewnia o tym swoich wiernych.

Kościół katolicki szprycując wiernych

przekonaniem, że spotykają w nim Jezusa,

miłość, przebaczenie, i że tylko za jego

pośrednictwem mogą osiągnąć oni życie

wieczne z Bogiem zwabia swoje ofiary,

dzięki którym samostanowi o sobie.

Cała działalność tej korporacji jest

bardzo prosta, co pokazuje nam czym

jest wizyta duszpasterska tzw. kolęda.

Oprócz tego że płacimy za usługę

poświęcenia mieszkania i nałożenia

na nie i jego mieszkańców ,,boskiego

błogosławieństwa”, to jeszcze tak naprawdę

poddajemy się kontroli, czy jako wierni

kościoła żyjemy po katolicku i na ile

korzystamy z sakramentów.

Przecież ten wywiad przeprowadzany

podczas kolędy ma właśnie to na celu.

Ma na celu też, a może przede wszystkim

sprawdzenie czy nie urodził się jakiś

nowy człowiek, który pozostaje wolny.

Jeśli tylko okaże się, że jest w domu

nieochrzczone dziecko, to natychmiast

drogą perswazji, emocjonalnego szantażu

wobec rodziny, że wychowują dziecko,

które jest poganinem, żyjącym bez Boga,

w grzechu pierworodnym wywierana

jest presja na rodziców, że trzeba

przyjść do kościoła i ochrzcić dziecko,

czyli zarejestrować. Każde urodzone dziecko,

które żyje wolne trzeba zniewolić, po to,

aby czerpać z niego zyski z punktu

widzenia duchowego, ale i finansowego,

sprzedażowego, gdyż każde ochrzczone

dziecko jest kartą przetargową kościoła

do rządu, który za każdą ,,katolicką głowę”

musi zapłacić.

Mało kto wie, że sakramenty, które serwuje

nam kościół to nic innego jak ciche umowy

powiernicze, polegające na powierzeniu siebie

kościołowi, który na mocy umowy może

zarządzać za ciebie twoją energią, w swoim

imieniu, łącznie z okradaniem ciebie z niej,

bez żadnej za to odpowiedzialności,

biorąc jeszcze zapłatę za swoje usługi.

Jedynym sposobem zlikwidowania organizacji

kościelnej i uwolnienia się od umowy

powierniczej jest pozbawienie jej dopływu

energii poprzez zaprzestanie chrzczenia dzieci

i korzystania ludzi z sakramentów, zwłaszcza

zrezygnowania z sakramentu małżeństwa,

podczas którego powstaje pierwsze zobowiązanie

rodziców mówiące o przynależności do kościoła ich dzieci.

Kliknij w link, aby przejść dalej